Regulamin - Loguj/Wyloguj

Zhan Zhuang i Shi Li

19 lutego, 2010 autor dacheng

Yu

Ostatnio opublikowano wiele artykułów w których dyskutuje się na temat aspektu zdrowotnego i aspektu bojowego yiquan (dachengquan). W numerze 1/2000 magazynu „Wuhun” pisałem już o zdrowotnych walorach yiquan i o swoim własnym doświadczeniu w tym zakresie. Tym razem chciałbym z różnych punktów widzenia omówić aspekt zdrowotny i bojowy yiquan (dachengquan).

Ponieważ sam miałem problemy zdrowotne, udałem się do Pekinu, by uczyć się yiquan dla zdrowia u mistrza Yao Chengguang. Pisałem już o tym w numerze 1/2000. Niektórzy myślą, że aspekt zdrowotny i bojowy są czymś zupełnie różnym, i że trzeba wybrać jeden z nich. Takie podejście nie ma wiele wspólnego z yiquan. Tym bardziej nie ma czegoś takiego jak podział na wcześniejszy „trening ścięgien i mięśni” i późniejszy trening mentalny. Po prostu osoby, które nie uczyły się yiquan jako pełnego systemu, ślepo powtarzają pozbawione sensu wypowiedzi, obstając tylko przy jednej z dwóch nierozdzielnych części. Ucząc się yiquan u mistrza Yao Chengguang i ćwicząc pod jego opieką powróciłem do zdrowia. Miałem okazję głębiej poznać yiquan. Nie zgadzam się z wysuwaną przez niektórych opinią, że „tak jak Wang Xiangzhai powinniśmy najpierw ćwiczyć ścięgna i kości”. Ciało to ścięgna, kości, krew, mięśnie, skóra, włosy itd. Uprawiający sztukę walki, niezależnie od tego czy jest to styl „wewnętrzny”, czy „zewnętrzny” ćwiczy całe ciało. Oczywiście obejmuje to „trening ścięgien i kości”. Bez ścięgien i kości, jak moglibyśmy mówić o ludzkim ciele? Jak moglibyśmy chodzić, stać, pracować, żyć? Mówienie o samym „treningu ścięgien i kości” jest tylko powtarzaniem mylnych opinii i tworzeniem na tej podstawie błędnych metod. Nie jest z pewnością wiedzą wynikających z prawdziwych studiów nad yiquan. Trening gibkościowy chińskich gimnastyków też określa się jako „trening ścięgien i kości”. Podobnie trening akrobatów cyrkowych. Czy ktoś może się z nimi równać? To co robią, to naukowy system treningowy oparty na badaniach specjalistów w zakresie biomechaniki i sportu. Ich rozumienie „treningu ścięgien i kości” jest jeszcze doskonalsze i ściśle naukowe.

Gdy mistrz Yao Chengguang uczy zhan zhuang, podkreśla, że istotą yiquan jest to, że następuje połączenie odpowiedniej pozycji ciała i pracy mentalnej. Nie ma to nic wspólnego z wymysłami tych, którzy mówią, że „praca mentalna prowadzi do choroby psychicznej”, „powoduje że w umyśle cały czas toczy się walka”. Nie ma to też nic wspólnego ze staniem po kilka godzin, i myśleniem tylko o odczuciach ciepła, mrowienia, zdrętwienia w różnych częściach ciała i specyficznych punktach. Czy to nie byłaby ta „choroba psychiczna do której prowadzi aktywność mentalna”? Czy ludzie którzy o tym mówią uczyli się yiquan jako pełnego systemu? Pod czyim okiem ćwiczyli yiquan? Gdy studiuje się jakąś dziedzinę, potrzebna jest wytrwałość i czas, by ją naprawdę poznać. Tym bardziej dotyczy to yiquan – tej nauki, która ściśle łączy teorię i praktykę. Jeśli ktoś nie przykłada się do nauki i solidnej własnej praktyki, nie może osiągnąć poznania esencji. Nawet Wang Xiangzhai i Yao Zongxun, którzy poświęcili całe swe życie na praktykę i studia, nie ośmielali się twierdzić, że osiągnęli pełnię rozwoju, i upominali uczniów, że „w sztuce walki nie ma granicy rozwoju, jak zatem można mówić o osiągnięciu pełni?” Dziś są niestety tacy, którzy tylko dopiero co zaczęli poznawać yiquan, nie poznali go dogłębnie, a twierdzą, że ujawniają ” tajemnice”. Zachowują się nieodpowiedzialnie, wprowadzając w błąd początkujących. Sami błądzą i prowadzą na manowce innych.

Podejście mistrza Yao Chengguang do nauczania jest bardzo rygorystyczne. Niezależnie od tego, czy chodzi o zhan zhuang, shi li, kroki, fa li, uderzenia, tui shou, czy san shou, stosuje określone wymogi dotyczące zarówno poszczególnych części ciała, jak i pracy mentalnej. Wszyscy uczniowie mistrza Yao mają okazję tego doświadczyć. Wymogi dotyczące ciała i aktywności mentalnej nie mają absolutnie nic wspólnego z tym, co niektórzy powtarzają, szerząc błędne poglądy na temat yiquan. Weźmy za przykład pierwszą z tzw. pozycji bojowych – hunyuan zhuang. W ćwiczeniach tzw. ćwiczeń pozycyjnych zdrowotnych, pozycji ciała towarzyszą łagodne formy pracy mentalnej, co sprawia, że ciało osiąga relaks, a umysł spokój i pogodę. Wykorzystuje się je w przypadku początkujących oraz ćwiczących dla poprawy zdrowia. Z punktu widzenia sztuki walki, tzw. pozycje zdrowotne, to po prostu ćwiczenia pozycyjne dające podstawy dla dalszego treningu. Natomiast hunyuan zhuang, to ćwiczenie pozycyjne służące poszukiwaniu „całościowej siły”, dające podstawy dla praktyki walki wręcz. Jak mawiał Yao Zongxun: „Jeśli chcesz poznać esencję sztuki walki, zacznij od zhan zhuang”. Poprzez trening hunyuan zhuang, wprowadzasz do akcji całe ciało, wszystkie mięśnie, stawy, cały układ nerwowy, a nawet włoski na ciele; stosując właściwą pracę mentalną wpływasz na biologię, zwiększając aktywność układu nerwowego, pobudzając mięśnie wszystkich części ciała, stawy („ścięgna i kości”) – wszystko jednocześnie. Ten rodzaj ćwiczenia polega na tym, że stosując określoną pozycję, w sytuacji, gdy całe ciało jednocześnie wykonuje subtelny ruch, mały ruch, duży ruch, wolny ruch lub szybki ruch, szuka się, rozwija się i ćwiczy się hunyuan li. Czy to nie jest „trening ścięgien i kości” o którym mówią „wielcy znawcy”. Czy jest to może trening oderwany od „ścięgien i kości”. Ten „trening ścięgien i kości” jakoby przekazywany w sekrecie przez Wang Xiangzhai’a, to są wczesne, niedojrzałe nauki Wanga, sprzeczne z esencją sztuki walki, jak ją Wang rozumiał później. Sam Wang w późniejszym okresie krytykował je i odrzucił. Chodzi tu właśnie o metody przestarzałe i odrzucone, a tymczasem dziś niektórzy zaczynają je nagle reklamować jako „sekretny przekaz”! Czy ma to sens? Czy można to skwitować inaczej niż wybuchem śmiechu? To po prostu tylko „kuglarski sposób na zarabianie pieniędzy”. Jeśli chodzi o opinie dotyczące yiquan, niektórzy nie znają dobrze jego zawartości, nie poznali go głębiej, a zdecydowanie oceniają, że Yiquan to tylko bliżej nie sprecyzowana „ogólna zasada”, „zarys”, a jakiś inny system to w odróżnieniu od niego „dokładna zasada”. Z tak niesolidną postawą w nauce trudno coś poznać głębiej, nie mówiąc o poznaniu esencji.

Yiquan to system teoretyczny i praktyczny. Praktyka jest kierowana przez zasady i służy weryfikacji zasad. Na żadnym etapie nie można tego robić byle jak, tylko z jednego punktu widzenia. Gdy mówimy o hunyuan zhuang – poszukiwanie, rozwój i trening hunyuan li wymaga cierpliwości, wytrwałości i wielkiej uważności. Doświadcza się równoczesnego subtelnego ruchu wszystkich części ciała. Zaczynając od braku odczucia siły, stopniowo do osiągnięcia odczucia siły. Codziennie, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok części ciała w których się odczuwa siłę jest coraz więcej – hunyuan li się rozwija. Początkujący zaczyna od stosunkowo dużego, powolnego ruchu. Mając pewne podstawy (w szukaniu hunyuan li), zaczyna szukać hunyuan li w małym ruchu, subtelnym ruchu, a także w szybkim ruchu. Hunyuan li nazywana jest też liumian li (siła odnosząca się do sześciu płaszczyzn). Początkowo szuka się jej w rozbiciu na kierunki: przód-tył, góra-dół, otwarcie-zamknięcie. Później przechodzi się do zmian kierunków w jednym ćwiczeniu. Następnym krokiem jest jednoczesne szukanie siły w stosunku do wszystkich sześciu płaszczyzn. Trening hunyuan li jest zatem rozbity na prostsze etapy. Nie jest to coś, co można osiągnąć jednego dnia, ale efekt systematycznej praktyki. Jak się do tego mają słowa o „zgrubnej zasadzie”, czy o tym, że „praca mentalna prowadzi do choroby psychicznej”?

Skoro mówimy o zhan zhuang, pomówmy też o shi li. Shi li to „powiększenie”, „rozciągnięcie” zhan zhuang. Jak mawiał Yao Zongxun: „siłę poznajesz, testując ją”. W zhan zhuang, gdy szukamy hunyuan li, w całym ciele jest wiele miejsc, gdzie brak odczucia siły, wiele miejsc ” słabych”. W ćwiczeniach shi li następuje „powiększenie”, całe ciało w skoordynowany sposób uczestniczy w ruchu. Siła oporu zostaje rozciągnięta na większą przestrzeń. Mentalne wyobrażenia zostają rozciągnięte i powiększone. Ten sposób treningu wzbogaca zawartość zhan zhuang, umożliwiając usunięcie niedostatków (braków właściwego odczucia siły w niektórych częściach ciała), pomagając w rozwoju hunyuan li, sprawiając że całe ciało staje się bardziej zwinne, porusza się bardziej naturalnie, by osiągnąć stan, gdy „siła jest naturalna, forma jakby była i jakby jej nie było, świadomość zawiera wszechświat”. Gdy w shili „świadomość nie jest przerwana, siła nie jest utracona”. „Intencja się rodzi – siła się rodzi, intencja jest przerwana – siła się zatrzymuje”. To trzeba nieustannie rozważać i doświadczać, ćwicząc prawidłowo, zgodnie z zasadami. Weźmy za przykład bardzo podstawowe dingbabu kaihe shi li. Ręce wykonują tu ruch rozciągania na zewnątrz i ściskania do środka. Przede wszystkim zwracamy uwagę na odczucie jakby pomiędzy obydwoma ramionami (dłońmi, palcami obu rąk, łokciami itp.) były sprężyny, które powoli rozciągamy i powoli ściskamy. Przed palcami, które wskazują do przodu znajdują się również wyobrażone sprężyny, które przy ruchu otwarcia rozciągamy (palce ciągną do tyłu), a przy ruch zamknięcia ściskamy (czubki palców naciskają na nie). Gdy ręce wykonują ruch otwarcia, ciało powoli napiera do tyłu i przysiada. Od pozycji gdy ciężar rozłożony jest na obie nogi w proporcji 50/50 do pozycji gdy 30% ciężaru obciąża przednią nogę, a 70% tylną. Pomiędzy przednim kolanem, a tylnym biodrem czujemy jak gdyby opór rozciąganej sprężyny. Palce przedniej stopy jak gdyby chwytały podłoże. Czujemy, że całe ciało napotyka na opór, jakbyśmy poruszali się w wodzie lub napierali na drzewo. Gdy ręce wykonują ruch zamknięcia, ciało napiera do przodu, pokonując opór wody, opór drzewa. Ciężar przenoszony jest z pozycji 30/70 do pozycji 50/50. Przednia stopa lekko naciska podłoże. Tylna noga naciskając podłoże, lekko się prostuje, między obydwiema nogami następuje uczucie ściskania. Głowa prowadzi do góry – czujemy napięcie sprężyn między głową a stopami. Wszystko to odbywa się jednocześnie, wszędzie powinniśmy odczuwać siłę oporu, uważnie szukamy tego odczucia, „używając umysłu, a nie siły”. Jak mawiali dawni mistrzowie „intencja i siła jakby płynęły w wodzie”, „gdy góra się porusza, dół samoistnie podąża, gdy dół się porusza, góra samoistnie prowadzi”. Nie ma miejsca które nie uczestniczyłoby w ruchu. Gdy pojawia się ruch, nie ma miejsca w którym nie byłoby jakiegoś rodzaju ruchu, gdy ruch jest zatrzymany, całe ciało się zatrzymuje. W ruchu, otwarcie i zamknięcie rąk to duży ruch, zmiany położenia środka ciężkości to mały ruch. Gdy mowa o subtelnym ruchu, to nawet włoski na ciele połączone są z wyobrażonymi sprężynami i wykonują delikatny ruch. To jest wiecznie rodząca się i nieustająca intencja, wiecznie rodzący się i nieustający ruch, wiecznie rodząca się i nieustająca siła. Stopniowo, z czasem praktyki osiąga się stan, gdy intencja to siła, siła to intencja, intencja i siła są nierozdzielne. Wszystkie ruchy są naturalne i swobodne. „Nieważne, że wicher dmie i fale uderzają, zwycięstwo przychodzi łatwo jak pogawędka i spacer”. „Ciało i ręce chwytają wicher i fale i rozpętują burzę, łatwo, tak jak mróz kruszy trawy”. Ktoś powiedział: „Czy tak ćwiczone shi li nie pęta człowieka?”. Według mojego doświadczenia, jeśli ćwiczy się zgodnie z zasadami i wymogami shi li, odczucie oporu stopniowo rozciąga się na cale ciało, hunyuan li naturalnie się rozwija. W każdym ruchu występuje odczucie naturalnej siły. Ten ktoś zapewne nie uczył się systemowo, tylko ślepo podążał za jakimś fragmentem, nie osiągnął rezultatów poszukiwania na zasadzie „użycia umysłu, a nie siły”. To co robił było efektem ćwiczenia shi li w niewłaściwy sposób, a nie rezultatem właściwego ćwiczenia yiquan.

Jeśli chodzi o głębsze zasady yiquan, są one szczegółowo wyjaśnione i zilustrowane w skryptach szkoleniowych i materiałach video mistrza Yao Chengguang. Ja omawiam je tylko pobieżnie.

Autor: Han Luquan
Przekład z chińskiego: Andrzej Kalisz

Tagi: , , ,

Komentarze wyczone.

Patrnerska strona

Serwis informacyjny MMA najpopularniejszy w Polsce

Trening i motywacja kochamsilownie.pl