Regulamin - Loguj/Wyloguj

Yiquan – wątpliwości i pytania

30 maja, 2010 autor dacheng

Yiquan (dachengquan) – odmiana kung-fu (wushu), której rozwój zapoczątkowany został w latach dwudziestych XX wieku przez słynnego mistrza Wang Xiangzhai (1885-1963), jest sztuką walki niepodobną do innych, oferującą system metod treningowych jedyny w swoim rodzaju.
Wielu osobom trudno jest jednak zrozumieć na czym polega nauka yiquan. To z czym się tu spotykają zbyt odbiega od ich wyobrażeń o sztuce walki.


PO CO ONI TAK STOJĄ?

Ćwiczenia pozycyjne zhan zhuang stanowią najbardziej podstawowy element treningu yiquan. Ćwiczącym inne sztuki walki trudno zapewne zrozumieć dlaczego przywiązujemy do nich tak wielką wagę. Otóż dzieje się tak, ponieważ doświadczenie dowodzi, iż jest to stosunkowo prosta, a jednocześnie bardzo efektywna metoda służąca rozwinięciu tego, co w tradycyjnych systemach wewnętrznych określane jest mianem nei jin (siła wewnętrzna). By rozwinąć ten specyficzny sposób użycia siły ciała, niezbędna jest intensywna, skupiona i precyzyjna praca, podczas której szczególnie zaangażowany jest umysł. Jaki sposób treningu najbardziej temu sprzyja? Mistrz Wang Xiangzhai mawiał: „Ruch krótki jest tu lepszy od ruchu długiego, bezruch jest lepszy od ruchu krótkiego, ruch w bezruchu jest wiecznie rodzącym się i nigdy nie ustającym ruchem”. Ten cytat wskazuje, że wbrew pozorom, zhan zhuang nie są zwykłymi ćwiczeniami statycznymi (chociaż może tak być w przypadku ćwiczeń zhan zhuang wykorzystywanych w innych systemach). Innymi słowy, zhan zhuang to nie nieruchoma pozycja, ale raczej bardzo krótki odcinek, wręcz punkt ruchu. Dzięki tym ćwiczeniom możemy wypracować skoordynowane użycie siły całego ciała w bardzo prostej sytuacji, koncentrując się na tym co najistotniejsze, a nie na skomplikowanej formie ruchu, i dzięki temu będąc w stanie zwrócić uwagę na znacznie więcej istotnych szczegółów, nie „prześlizgując się” ponad nimi.

Z kolei ćwiczenia w powolnym ruchu – shi li, potraktować można jako cały ciąg krótkich odcinków, czy wręcz punktów zhan zhuang. Jak powiedział Wang Xiangzhai: „Shi li to rozciągnięte w przestrzeni ćwiczenia zhan zhuang, a zhan zhuang to skrócone shi li”. W shi li w każdym punkcie ruchu powinniśmy zachowywać odczucie takie jak w zhan zhuang. Te ćwiczenia pozwalają nam skontrolować, czy w ruchu, w każdym jego momencie, jesteśmy w stanie zachować takie samo odczucie „siły” jak w zhan zhuang. Zhan zhuang i shi li pozwalają rozwinąć „ciągłe” odczucie ciała/siły. Stanowią one w yiquan niezbędną podstawę dla bardziej zaawansowanych metod treningowych, jak fa li (dynamiczna emisja siły), tui shou („przepychanie rąk”) i san shou (wolna walka).

SIŁA, ENERGIA, TECHNIKA?

Owa charakterystyczna dla systemów wewnętrznych „siła wewnętrzna” nie powinna być uważana za jakiś niezwykły, nieznany nauce rodzaj energii. W rozumieniu yiquan jest to po prostu specyficzny, efektywny sposób użycia naturalnych możliwości ludzkiego ciała. Doskonalenie użycia tej siły stanowi centralny motyw nauki yiquan. Natomiast posługiwanie się w odniesieniu do yiquan kategorią „systemu technik” pozbawione jest większego sensu. Ćwiczącym niektóre sztuki walki prawdopodobnie trudno jest to zrozumieć, ale powinno być oczywiste przynajmniej dla uprawiających style wewnętrzne. Nieco upraszczając zagadnienie można powiedzieć, że chodzi tu nie o opanowanie określonego zestawu, czy systemu technik, lecz o umiejętność „zmian siły” (jin de bianhua) – nieustannych zmian kierunków i sposobów działania sił w każdej części ciała, w każdym punkcie ruchu, w niezliczonej liczbie sytuacji.

A GŁĘBSZE IDEE?

Od lat, zajmując się najpierw taijiquan (t’ai chi ch’uan), a później yiquan, nieustannie spotykam się z ludźmi, którzy nie dowierzają, iż są to normalne sztuki walki, tak jak np. karate, taekwondo, czy „zewnętrzne” odmiany kung-fu. Metody treningowe zarówno taijiquan, jak i yiquan są tak odmienne (kładąc nacisk na specyficzną koordynację umysłu i ciała, a nie na typowo rozumiany trening fizyczny), że laik rzeczywiście może być mocno zdumiony, gdy słyszy, że nie są to tylko „ćwiczenia zdrowotne”. W rezultacie takiej sytuacji, podkreślać wciąż muszę, że są to sztuki walki, a te nietypowe ćwiczenia służą właśnie rozwojowi umiejętności walki wręcz. Niestety, jak się okazuje, niektórzy z kolei wyciągają stąd wniosek, że jedynym celem treningu jest tu sprawność w walce. Otóż jest to ogromne nieporozumienie.

Wang Xiangzhai tak określał 3 główne cele treningu yiquan:

  • Zdrowie,

  • Przyjemność nauki,

  • Samoobrona.

Walory moralne adepta są niezwykle istotne. „Cnoty wojownika” (wude) to podstawowe pojęcie w kung-fu (wushu). Mówi się: „Ucząc się sztuki walki, przede wszystkim trzeba uczyć się być dobrym człowiekiem”.
Twórca yiquan w eseju „Korzyść z uprawiania sztuki walki” napisał: „Jeśli chodzi o samodoskonalenie, to zacząć należy od zasad charakteru, czterech cech zewnętrznych i ośmiu wymogów. Zasady charakteru to: szanować starszych, opiekować się młodszymi, mieć poczucie sprawiedliwości, dbać o innych, być mądrym i odważnym, być szczodrym, być solidnym, być konsekwentnym, być wytrwałym. Cztery cechy zewnętrzne to: wyprostowana głowa, prosty wzrok, dostojna postawa, spokojny głos. Osiem wymogów to: spokój, pokora, skromność, rozsądek, szacunek, uważność, świadomość, pokojowość”.

Andrzej Kalisz

Tagi: , , ,

Komentarze wyczone.

Patrnerska strona

Serwis informacyjny MMA najpopularniejszy w Polsce

Trening i motywacja kochamsilownie.pl