Regulamin - Loguj/Wyloguj

Yiquan – metody treningowe

11 marca, 2010 autor dacheng

sanshou1

Na system yiquan (dachengquan) składa się siedem głównych grup ćwiczeń: zhan zhuang, shi li, moca bu, fa li, shi sheng, tui shou i san shou (shi zuo).

Zhan zhuang (zhan – stać, zhuang – wbity w ziemię pal), to w pewnym uproszczeniu, ćwiczenia medytacyjne w pozycjach statycznych. Dzielą się one na dwie główne grupy: jianshen zhuang (zhuang zdrowotny) i jiji zhuang (zhuang bojowy).

Jianshen zhuang

Naukę yiquan (dachengquan) rozpoczyna się zawsze od tzw. „pozycji zdrowotnych” – jianshen zhuang. Ćwiczenia te obejmują zarówno pozycje stojące, jak i siedzące oraz leżące, a także stojące z podparciem. Kładzie się tu nacisk głównie na relaks i wyciszenie. Stopniowo pogłębia się stan psychicznego odprężenia i fizycznej „wygody”. W ślad za tym poprawia się samopoczucie i stan zdrowia. Do celów terapeutycznych nauczyciel dokonywać może wyboru najbardziej odpowiednich pozycji i mentalnych wizualizacji. Osoby zdrowe najwięcej uwagi poświęcają pozycji chengbao zhuang, którą tu opiszę w dużym skrócie:

Stajemy ze stopami rozsuniętymi na szerokość barków, z palcami stóp skierowanymi nieco na zewnątrz. Nogi powinny być minimalnie ugięte w kolanach. Ręce swobodnie zwieszone. Głowę należy trzymać prosto, jak gdyby była zawieszona od góry. Wzrok skierowany w przód i lekko w górę (ułatwia to koncentrację). Można też lekko przymknąć oczy. Usta nieco rozchylone, lecz oddychać należy przez nos (w przypadku kataru, „zatkanego nosa” dopuszcza się oddychanie przez usta). Uspokajamy się i wyciszamy, rozluźniając ciało. Na twarzy pojawić powinien się łagodny uśmiech („si xiao fei xiao”). Ułatwia to osiągnięcie stanu pogodnego wyciszenia i przyjemnego relaksu. Powoli unosimy ręce na wysokość barków, uginając je tak by tworzyły elipsę – jak gdyby obejmując duży, spłaszczony nieco balon. Wnętrza dłoni skierowane ku ciału, oddalone od niego na stopę lub nieco więcej. Palce lekko ugięte. Odległość pomiędzy czubkami palców obydwu dłonie – około trzy szerokości pięści. Łokcie lekko opuszczone, ale jednocześnie skierowane lekko na zewnątrz. Utrzymanie takiej pozycji wymaga oczywiście pewnego wysiłku, należy jednak unikać nadmiernego użycia siły. By ułatwić sobie utrzymanie rozluźnienia możemy spróbować wyobrazić sobie, że coś podtrzymuje nasze ramiona, np. że łokcie i nadgarstki opierają się na piłkach, unoszących się na powierzchni wody. Wyobrażony balon znajdujący się pomiędzy ramionami, a klatką piersiową należy trzymać lekko, nie pozwalając mu wypaść, ale jednocześnie nie naciskając, by go nie uszkodzić.

W trakcie ćwiczenia, by pogłębić stan relaksu i wyciszenia, można wyobrazić sobie, że znajdujemy się w pięknym otoczeniu, czując zapach kwiatów, śpiew ptaków, łagodny powiew wiatru. Możemy n.p. spróbować wyobrazić sobie, że nasze ciało zanurzone jest w przyjemnie ciepłej wodzie – czujemy się lekko i coraz bardziej rozluźnieni. Pomocne może być wyobrażenie, że woda łagodnie falując delikatnie masuje ciało. Innym popularnym sposobem jest wyobrażenie sobie, że stoimy pod prysznicem, a ciepła woda spływając w dół przyjemnie rozgrzewa i rozluźnia nasze ciało. Często wykorzystywanym sposobem jest kierowanie uwagi kolejno na poszczególne części ciała począwszy od czubka głowy, w dół, aż do stóp i ich świadome rozluźnianie. Utrzymując jakąś pozycję zhan zhuang, obserwujemy swoje ciało i gdy w jakiejś jego części zauważymy nadmierne napięcie, łagodnie, ze spokojem rozluźniamy ja. Od czasu do czasu możemy wykonać jeden do trzech pogłębionych oddechów, koncentrując się na uczuciu głębokiego relaksu następującego podczas wydechu. Można wyobrażać sobie że poszczególne części ciała (plecy, pośladki, ręce) opierają się o miękkie, sprężyste przedmioty.

Istnieje wiele różnych form wizualizacji, jakie można wykorzystać w ćwiczeniach jianshen zhuang. Nie są one jednak celem samym w sobie, lecz tylko pomocą w osiągnięciu stanu relaksu i wyciszenia. Nie należy więc starać się za wszelką cenę opanować jakąś formę wizualizacji, gdyż może to powiększyć napięcie i zamęt w umyśle. Lepiej jest stosować te wyobrażenia, które przychodzą nam bez trudu i łatwiej pozwalają osiągnąć odpowiedni stan umysłu. W jianshenzhuang stosuje się też w pewnym stopniu sposób ćwiczenia charakterystyczny dla pozycji bojowych jijizhuang, czyli tzw. „macanie siły” (mo li).

Jiji zhuang

zhanzhuang

Ćwiczenia jianshen zhuang stanowią podstawę dla bardziej zaawansowanych jiji zhuang. Stan relaksu jest podstawą dla „szukania siły” (mo li – dosłownie: „macanie siły„). Nie jest to już tylko stanie bez ruchu. Mówi się o „względnym bezruchu”, „szukaniu siły w rozluźnieniu” i „szukaniu ruchu w bezruchu”.

Najbardziej podstawową pozycją jest tu hunyuan zhuang. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że jest to odmiana pozycji chengbao zhuang, lecz stopy nie są ustawione w jednej linii, lecz jedna jest wysunięta do przodu, a druga pozostaje z tyłu. Większa część ciężaru ciała spoczywa na tylnej nodze (pozycję tę nazywamy w yiquan dingbabu). Ręce, podobnie jak w chengbao zhuang tworzą krąg, jakby obejmowały balon, z tym że jedna jest umieszczona nieco niżej a druga wyżej. Wyobrażamy sobie, że znajdujemy się wewnątrz wielkiego drzewa, rękoma obejmując jego jądro, a jednocześnie obejmowani jesteśmy przez zewnętrzne słoje. W wyobraźni napieramy całym ciałem i rękoma do przodu, a następnie do tyłu, lecz drzewo stawia opór. Używamy tutaj tylko wyobraźni i niemal nie poruszamy się („nie ujawniamy formy”bu luo xing), nie stosujemy też niemal siły – ciało pozostaje zrelaksowane. Nie polega to na całkowitym bezruchu i rozluźnieniu, lecz na tym, że niemal nie poruszamy się i niemal nie stosujemy siły. Celem jest osiągnięcie stanu koordynacji umysłu i ciała, a byłoby to niemożliwe, gdyby zaangażowany był tylko umysł, a ciało nie. Oczywiście jest to tylko bardzo ogólny opis tego ćwiczenia, bez wielu bardzo istotnych szczegółów. Ponadto jest to też tylko najprostszy wariant hunyuan zhuang. Pracuje się też z działaniem siły w innych kierunkach, a później zmieniając kierunki w jednym ćwiczeniu, a nawet, choć być może zabrzmi to niezrozumiale, z działaniem siły w różnych kierunkach jednocześnie. Dążymy bowiem do rozwinięcia siły hunyuan, którą można określić jako siłę „bezforemną”. Opisuje się to słowami: „xing wu xing” (forma bez formy), „yi wu yi” (intencja bez intencji). Poza hunyuan zhuang istnieje też wiele innych pozycji jiji zhuang. Niektóre z nich to: fuhu zhuang (pozycja „oswajania tygrysa”), xianglong zhuang (pozycja „lądującego smoka”), duli zhuang (pozycja na jednej nodze).

Ćwiczenia jiji zhuang mają wiele wspólnego z opisanymi dalej ćwiczeniami w powolnym ruchu shi li. Te dwie grupy ćwiczeń znakomicie się wzajemnie uzupełniają. Wang Xiangzhai powiedział: „Shi li są rozciągniętymi w przestrzeni ćwiczeniami zhan zhuang, zhan zhuang zaś są skróconymi ćwiczeniami shi li”. Dlaczego stosujemy ćwiczenia statyczne zhan zhuang, a nie ograniczamy się do ćwiczeń w ruchu? Otóż praktyka wykazuje, że pod wieloma względami ćwiczenia zhan zhuang są skuteczniejsze i pozwalają robić szybsze postępy. W pozycjach statycznych stosunkowo łatwo jest osiągnąć stan wyciszenia i skupienia. Z tego względu wiele praktyk medytacyjnych pochodzących z różnych tradycji odbywa się w pozycjach statycznych. W sytuacji względnego bezruchu (bezruchu na granicy ruchu), przy wykorzystaniu odpowiednich form wizualizacji, stosunkowo łatwo jest osiągnąć stan „jakby rozluźnienia, ale nie rozluźnienia”, „relaksu, ale jednocześnie siły”, a następnie ścisłego powiązania wszystkich części ciała. Możemy skoncentrować się na istocie ćwiczenia, zamiast skupiać się na „kwiecistej” formie.

Ćwiczenia zhan zhuang stanowią bardzo skuteczną metodę rozwoju siły. Chodzi tu nie tyle o zwykłą siłę fizyczną, co w większym stopniu o to, co w tradycyjnych systemach wewnętrznych określane jest mianem nei jin„energii wewnętrznej”. Ćwiczenia te mają jednak również bardzo znaczący wpływ na wzmocnienie konstytucji fizycznej adepta. Chociaż podkreśla się znaczenie relaksu, utrzymanie określonych postaw wymaga pewnego wysiłku. Ćwiczenia zhan zhuang stanowią nie tylko podstawę, ale i istotny element treningu yiquan na każdym poziomie zaawansowania. Stopniowo wprowadzane są inne metody treningowe, ale towarzyszy temu nieustanne podnoszenie poziomu zhan zhuang. Tak więc są to ćwiczenia najbardziej podstawowe, ale i najbardziej zaawansowane.

Shi li

shi li

Shi li służy badaniu w ruchu działania owej specyficznej „siły” lub „energii”, rozwijanej w głównej mierze dzięki ćwiczeniom jiji zhuang. W ruchu staramy się zachować takie same odczucia jakie osiągamy ćwicząc zhan zhuang. Czujemy „siłę”, w każdej chili gotowi do jej użycia. Postronny obserwator, widząc adepta yiquan wykonującego shi li, sądzić może, że jest to taijiquan (t’ai chi ch’uan). Stosuje się tu tak samo powolne (nawet wolniejsze), płynne i delikatne ruchy, „jak rozwijanie nici z jedwabnego kokona”. Ciało musi poruszać się jako skoordynowana całość. W odróżnieniu jednak od taijiquan, w yiquan nie występują złożone, skodyfikowane formy. Trening polega na wielokrotnym powtarzaniu pojedynczych ruchów. Na wyższym etapie nauki różne ruchy można łączyć w dowolny sposób (w swego rodzaju formy improwizowane). Podobnie jak w zhan zhuang, szuka się tu siły w rozluźnieniu. Oznacza to w istocie nie całkowite rozluźnienie, ale niemal rozluźnienie – użycie bardzo niewielkiej siły. By to osiągnąć, adept z jednej strony musi pozostawać zrelaksowany, a z drugiej wyobrażać sobie, że jego ruchy napotykają pewien opór (na przykład, że do naszych palców przyczepione są sprężyny, drugim końcem zaczepione np. o odległe drzewo i sprężyny te najpierw rozciągamy, a następnie ściskamy). Nie możemy się jednak napinać, używając nadmiernej siły. „Używamy umysłu, a nie siły”. Im wolniej poruszamy się w shi li, tym lepiej, tym większe korzyści odnosimy. Określić to można jako „poszukiwanie bezruchu w ruchu”. Poruszamy się, jednocześnie w każdej chwili gotowi do zatrzymania się lub zmiany kierunku ruchu – „Poruszaj się jak gdybyś chciał się zatrzymać, ale nie zatrzymuj się”. Na wyższym etapie przechodzi się do mentalnego „poszukiwania szybkości w powolności”. Istnieje wiele różnych ćwiczeń shili, wykonywanych w pozycji pingbu (stopy rozstawione na szerokość barków), dingbabu (podstawowa pozycja „bojowa”) i w ruchu (w połączeniu z moca bu – krokami). Najprostszym jest ping tui shi li, gdzie, opisując to w uproszczeniu, wykonujemy ruchy rękoma do przodu i do tyłu, ściskając i rozciągając wyobrażone sprężyny rozpięte pomiędzy naszymi palcami a odległym drzewem. Oprócz siły przód-tył występują tu też siły do dół-góra i zamknięcie-otwarcie (wykorzystujemy więc wyobrażenie kolejnych sprężyn, lub inne wizualizacje pozwalające odczuć opór). Poza tym całe ciało porusza się, również napotykając opór na całej powierzchni. Także nogi mają tu ważny udział – ich odpowiednie ruchy też napotykają opór (np. ściskanie-rozciąganie pomiędzy kolanami). W przypadku pozycji dingbabu następuje przenoszenie ciężaru ciała od obciążenia głównie tylnej nogi do rozłożenia obciążenia w stosunku pół na pół. Odczuwamy sprężyste powiązanie wszystkich części ciała. Oczywiście nie jest to dokładny opis ćwiczenia. Moim celem jest tylko przybliżenie czytelnikowi, na czym te ćwiczenia w ogólnym zarysie polegają. Początkujący mogą zacząć tylko od podstawowego ruchu rąk, stopniowo dołączając dodatkowe składowe ruchu i włączając do ruchu pozostałe części ciała, w myśl zasady „od części do całości”.

Moca bu

Moca bu to ćwiczenia kroków, wykonywane w sposób podobny jak shi li. Można powiedzieć, że jest to shi li dla nóg. Tu również obok rozluźnienia, należy jednocześnie odczuwać pewien opór, jakby tarcie (słowo moca oznacza właśnie tarcie). Ważne jest jednak, że opór powinniśmy odczuwać na całym ciele (podobnie zresztą jak w ćwiczeniach shi li). Nie może on ograniczać się tylko do nóg. Naszym celem jest odczuwanie „siły” w każdej części ciała. Jak określił to Wang Xiangzhai: „Niech nie będzie części ciała, która nie jest jak sprężyna”. Całe ciało porusza się skoordynowane: „Gdy góra się porusza, dół samoistnie za nią podąża, gdy dół się porusza, góra samoistnie go prowadzi”. Podobnie jak w shi li ruch nie może być „mechaniczny”. W każdej chwili pozostajemy czujni, gotowi do zatrzymania ruchu („gdyby napotkał na przeszkodę”) lub zmiany kierunku ruchu. Mentalne nastawienie powinno być takie jakbyśmy poruszali się na krawędzi przepaści lub po cienkiej tafli lodu.

Fa li

fali

Fa li są to ćwiczenia pozwalające rozwinąć umiejętność użycia siły w „eksplozywny” sposób. Umiejętności tej nie da się rozwinąć z pominięciem podstawowych metod treningowych: zhan zhuang, shi li, moca bu. Nie znaczy to, że sam trening metod podstawowych pozwoli ją rozwinąć. Niezbędny jest także specjalny trening fa li. Wszystkie metody treningowe są z sobą ściśle powiązane. Poznając bardziej zaawansowane formy treningu, jednocześnie możemy coraz lepiej rozumieć metody podstawowe. Yiquan nie polega na staniu latami w pozycjach zhan zhuang, by dopiero gdzieś w odległej przyszłości zacząć się uczyć walki wręcz. Tym co przyciągnęło do yiquan wiele osób, było m.in. to, że uczniowie Wang Xiangzhai’a w krótkim czasie, rzędu 2-3 lat osiągali wysoki poziom umiejętności bojowych. Chociaż więc rozpoczęcie nauki fa li wymaga posiadania podstaw w zhan zhuang, shi li i moca bu, nie ma potrzeby odsuwania nauki tej metody gdzieś w odległą przyszłość.

Kluczem do fa li jest odpowiednia koordynacja zmian napięcia i rozluźnienia. Napięcie i rozluźnienie są równie ważne. Ponieważ jednak większość ludzi ma tendencję do nadmiernego napięcia, uniemożliwiającego rozwinięcie pełnej dynamicznej siły i szybkości, konieczne jest szczególne podkreślanie znaczenia relaksu. Cały akt emisji siły jest procesem zmian napięcia i rozluźnienia różnych grup mięśniowych. Sama faza emisji, czy oddziaływania siły na obiekt powinna być możliwie krótka (chociaż w yiquan stosuje się też siłę „odrzucającą”, działającą na obiekt dłużej). Siła w fa li musi być „całkowita” (zheng), a nie „rozproszona” (san), co oznacza że siła całego ciała musi być użyta w sposób skoordynowany i zrównoważony.

W yiquan szczególnie podkreśla się znaczenie aktywności mentalnej w treningu. Dotyczy to nie tylko podstawowych metod, jak zhan zhuang czy shi li, ale w równym stopniu fa li. Zaangażowanie w treningu umysłu, wyobraźni pozwala pełniej wykorzystać nasz naturalny potencjał, i również znacznie ułatwia rozwinięcie umiejętności eksplozywnej emisji siły.

By prawidłowo wyzwolić siłę, umysł musi być w stanie czujnej, aktywnej gotowości, jakbyśmy stali przed groźnym przeciwnikiem, gotowi do akcji, czując że siła którą wyzwalamy jest w stanie rozbijać deski i kamienie. W zależności od konkretnego wariantu fa li stosuje się różne formy wizualizacji.

Naukę fa li często rozpoczyna się od fangsong fali (fa li w relaksie). Jest to w zasadzie ćwiczenie wstępne, w którym szczególnie duży nacisk kładzie się na relaks, w celu zapobieżenia nadmiernej sztywności. Wyobrażamy sobie że chwytamy dwie garści piasku z misy znajdującej się na wysokości brzucha (nie zaciskamy jednak pięści) i płynnym, okrężnym ruchem wyrzucamy piasek skośnie do przodu i do góry, po czym w dalszym ciągu w sposób płynny i okrężny opuszczamy dłonie, by chwycić kolejne garści piasku. Ruch rąk musi być skoordynowany z ruchem całego ciała, które musi w odpowiednim momencie lekko się unosić i opadać, prostować i pochylać. Siła musi być przenoszona przez całe ciało, począwszy od stopy, aż do czubka głowy i końców palców. W momencie wyzwolenia siły („wyrzucenia piasku”) przednia stopa „przydeptuje” podłoże. Ćwicząc początkowo stosunkowo powoli, płynnie, stopniowo możemy rozwijać umiejętność gwałtownego, „impulsowego” użycia siły. Początkujący nie powinni się zbyt spieszyć, by nie rozwinąć nawyku sztywności, nadmiernego napięcia, zamiast umiejętności o jaką tu chodzi, a którą porównać można do strzału z bicza.

Shi sheng

Shi sheng – badanie głosu, dotyczy pracy z emisją głosu wspierającą użycie siły. Okrzyk ma też wpływ na psychikę przeciwnika (wywołując przestrach lub wahanie), chociaż nie to jest podstawowym celem ćwiczeń shi sheng. W momencie wyzwolenia siły oddech gwałtownie „opada”, „jak gdyby głaz wpadł do studni” – następuje krótki, gwałtowny wstrząs mięśni podbrzusza. W treningu często wykorzystuje się dwa dźwięki : yi i yo. Początkowo artykułuje się je oddzielnie, później łączy z sobą. Chociaż w początkowej fazie nauki wykonuje się głośny okrzyk, to stopniowo przechodzi się do ćwiczenia bezgłośnego, osiągając taki sam efekt wsparcia siły jak w ćwiczeniu z głośnym okrzykiem.

Tui shou

tuishou

W walce wręcz wielokrotnie dochodzi do sytuacji, gdy nasze ręce są w kontakcie z rękami przeciwnika. Przygotowaniu do takiej właśnie sytuacji służy wykorzystanie specyficznej metody treningowej, znanej jako tui shou (przepychanie rąk). Osoby które widziały ćwiczenia tui shou z taijiquan (t’ai chi ch’uan) lub chi sao z Wing Chun (zwłaszcza szkół przekazów innych niż Yip Mana) mogą mieć pewne wyobrażenie, czym jest tui shou w systemie yiquan.

Jak wiadomo trening yiquan polega przede wszystkim na pracy z tak zwaną siłą hunyuan li. Tym samym, w gruncie rzeczy, zajmujemy się podczas ćwiczeń tui shou. Z tego punktu widzenia określić je można jako ćwiczenia shi li wykonywane z partnerem. Podczas praktyki tui shou uczymy się m.in. wyczuwania siły przeciwnika, jej wielkości i kierunku, jego słabych i mocnych punktów, jego zdolności utrzymania równowagi. Wszystko to w tym celu, by go kontrolować, doprowadzając do niekorzystnej dla niego sytuacji, zmieniając kierunek działania jego siły, pozbawiając go równowagi, „otwierając” przestrzeń do ataku.

Niektóre istotne zasady praktyki tui shou to m.in.:

Dian (punkt). Oznacza punkt kontaktu kończyn obydwu partnerów. Jest to punkt w którym możemy odczuwać siłę przeciwnika, jej kierunek, czy jest stabilny, czy nie, itp. W tym punkcie nasza siła działa na przeciwnika.

Zhi li (siła wskazująca). W punkcie kontaktu powinniśmy utrzymywać pewną siłę skierowaną ku linii centralnej przeciwnika.

Jie (sekcja). Sformułowanie to odnosi się do poszczególnych partii ciała i kończyn. Istotne jest rozumienie jak siła przenosi się pomiędzy „sekcjami”.

Xie mian (skośna płaszczyzna). Przyjęcie siły przeciwnika w odpowiedni sposób, pozwala rozłożyć ją na mniejsze składowe.

Ganga li (siła dźwigni) i Luoxuan de yunyong (wykorzystanie ruchu śrubowego). Pozwalają na zastosowanie większej siły przy mniejszym wysiłku.

Gong fang he yi (połączenie w jedno ataku i obrony). Atak niespodziewanie przechodzi w obronę, obrona okazuje się atakiem. Często jeden ruch stanowi jednocześnie obronę i atak.

Shou zhong, yong zhong (pilnować środka, używać środka). Staramy się kontrolować linię centralną i środek ciężkości przeciwnika, jednocześnie nie pozwalając mu zaatakować naszej linii centralnej, ani pozbawić równowagi.

Quan shen zhi fa (metoda użycia całego ciała). Tui shou to nie tylko „przepychanie rąk”. Zaangażowane powinno być całe ciało, działając w skoordynowany sposób. Kroki powinny wspierać ciało i ręce.

Chociaż w tui shou wprowadza się pewne określone układy ruchów, to w gruncie rzeczy są one tylko punktem wyjścia do praktyki san tui shou (swobodne tui shou), gdzie nie liczy się znajomość zestawu technik, lecz umiejętność wykorzystania podstawowych zasad w niezliczonej ilości sytuacji.

San shou

sanshou

San shou (shi zuo) jest formą treningu walki wręcz. Wykorzystuje się wszystkie części ciała. Do atakowania używa się nie tylko dłoni (pięści), ale także łokci, barków, głowy, bioder, kolan i stóp. Wykorzystywane są również rzuty i duszenia. Nie uczymy się form, ani skomplikowanych „chwytów”. Interesuje nas prosta samoobrona, bez zbędnych ruchów i ozdobników. San shou ściśle łączy się z tui shou: „W tui shou jest san shou, w san shou jest tui shou„. Tui shou, w którym koncentrujemy się na sytuacji gdy nasze ramiona są w kontakcie z ramionami przeciwnika (możemy wówczas zmienić kierunek działania jego siły, pozbawić go równowagi lub otworzyć sobie przestrzeń do ataku), stanowi wprowadzenie do san shou i dopełnienie tej metody treningu.

Do san shou odnosi się większość wymogów, które omówione zostały przy opisie tui shou.

Uczymy się prostych, podstawowych uderzeń, kopnięć, ćwicząc je nie tylko „w powietrze”, ale również na workach treningowych. Ćwiczenia na workach w yiquan rozumiane są jako metoda testowania siły rozwijanej poprzez trening zhan zhuang, shi li, fa li, czyli służą kontroli ich efektywności.

Ogromne znaczenie ma szybka, zwinna, nie powodująca utraty stabilności praca stóp. Dlatego traktując jako punkt wyjścia ćwiczenia moca bu, dużą wagę przywiązujemy do ćwiczeń szybkich kroków. Stopniowo różne kroki łączymy w jednym ćwiczeniu w różne kombinacje. Także różne uderzenia i kopnięcia ćwiczymy w różnych, improwizowanych kombinacjach, w połączeniu z różnorodną pracą stóp.

San shou (shi zuo) w pierwotnym znaczeniu odnosiło się do realnej walki wręcz. Oczywiście sparing treningowy, chociaż w założeniu przygotowywać ma do sytuacji realnej, nie jest z walką realną tożsamy. Obydwaj ćwiczący powinni mieć na uwadze bezpieczeństwo swoje i partnera. Wskazane jest wykorzystanie sprzętu ochronnego, zwłaszcza w pierwszym etapie praktyki san shou. Początkowo stosuje się zwykle ograniczone formy sparingu, np. wolno atakować tylko korpus, lub wolno używać tylko pięści, lub wolno stosować tylko kopnięcia, a nie wolno uderzać. Stopniowo wprowadza się coraz więcej możliwości, by upodobnić sparing do walki realnej. Ćwiczy się wówczas w praktyce także uderzenia łokciem, kolanem, biodrem, barkiem, głową itp.

Praktyka sparingowa stanowi niezwykle ważny element treningu. By osiągnąć wysoki poziom w wolnej walce, nie możemy zapominać jednak o pozostałych metodach treningowych yiquan. Chociaż ćwicząc tylko san shou można osiągnąć wprawę w walce, to bez wykorzystania metod takich jak zhan zhuang, shi li, moca bu, fa li itp. niemożliwe jest osiągnięcie naprawdę wysokiego poziomu umiejętności.

W yiquan istnieją także ćwiczenia z bronią. Najczęściej wykorzystywane są ćwiczenia z kijem. Pewne uzupełnienie podstawowych metod treningowych stanowią ćwiczenia rozciągające, nauka przyjmowania uderzeń, ćwiczenia wzroku itp.

Andrzej Kalisz

Tagi: , , ,

3 komentarze do “Yiquan – metody treningowe”

  1. SZAMAN Pisze:

    WITAM
    czy w YIQUAN trenujecie też na drewnianym manekinie????

  2. dacheng Pisze:

    Nie. Ćwiczymy natomiast na worku. Drewniane manekiny są charakterystyczne głównie dla prowincji Guangdong w południowych Chinach. W innych rejonach nie są raczej spotykane.

  3. dacheng Pisze:

    Nie. Ćwiczymy natomiast np. na worku. Drewniane manekiny są charakterystyczne właściwie niemal tylko dla styli z południowej prowincji Guangdong.

Patrnerska strona

Serwis informacyjny MMA najpopularniejszy w Polsce

Trening i motywacja kochamsilownie.pl