Regulamin - Loguj/Wyloguj

Jue li – rogate wątpliwości

31 grudnia, 2009 autor dacheng

Chi You

W wielu krótkich opracowaniach dotyczących chińskich sztuk walki, jakie ukazały się na Zachodzie i w Polsce mówi się, że w starożytnych Chinach istniała forma współzawodnictwa w której każdy z przeciwników starał się przebić drugiego rogami przymocowanymi do głowy. Czytelnicy zauważą jednak, że nie wspominam o tym w ogóle w swoim cyklu „Historia chińskich sztuk walki”.

Otóż nie ma solidnych materiałów źródłowych, które potwierdzałyby takie stwierdzenia. Nawet najbardziej starożytne chińskie teksty o niczym takim nie wspominają. Najwcześniejsze znane źródła, które o tym mówią pochodzą dopiero z… XX wieku. Na jakich przesłankach opierali się zatem „twórczy” historycy, tworząc ten przekaz?

Najwcześniejsze określenie chińskich zapasów to jueli. Jue oznacza: współzawodniczyć, li – siła. Współzawodniczyć zapisuje się tutaj tak samo jak jiao – róg. Możnaby domyślać się, że słowo jue – współzawodniczyć wywodzi się ze słowa jiao – róg, zakładając, że istniał wczesny rodzaj współzawodnictwa o jakim wspomniałem na początku. Jednak byłaby to czysta spekulacja, pozbawiona solidnych podstaw. Pamiętać trzeba też, że bardzo często następowało zapożyczanie znaków do zapisania nowych pojęć, oparte na zasadzie podobieństwa wymowy, a nie związku znaczeniowego.

Najwcześniejsze źródła (z epok Wiosen i Jesieni oraz Walczących Królestw, czyli VIII-III w. p.n.e.), które wspominają o jue li, mówią o formie zapasów, nie wspominając nic o współzawodnictwie w przebijaniu rogami.

Pewne odniesienie do takich walk znaleźć można tylko w opowieściach mitycznych, jak w tej, gdzie Gonggong w trakcie walki z Zhuanxu, ze złości uderzył rogiem o górę, w wyniku czego złamała się podpora Niebios i niebo się pochyliło na północny zachód, a ziemia przestała wypełniać południowy wschód – tam pojawiło się morze.

Dopiero w jednym z tekstów z epoki Song (X-XIII w. n.e.) pojawia się opowieść o tym jak mityczny Chi You walcząc z równie mitycznym Żółtym Cesarzem posługiwał się rogami. O tym, że mityczny Chi You posiadał rogi, mówiły oczywiście już najwcześniejsze teksty, tak jak i o wojnie Chi You przeciwko Żółtemu Cesarzowi, natomiast nie wspominały one o takim pojedynku. Można domyślać się, że nastąpiło tu skojarzenie faktu, że Chi You był stworem z rogami z opowieścią o walce Gonggonga z Zhuanxu.

I znów wiele wieków później, na podstawie takich opowieści i użycia w nazwie zapasów znaku, który oznacza nie tylko współzawodniczyć, ale i róg, zaczęto snuć domysły, że w czasach prehistorycznych mogła istnieć taka forma współzawodnictwa. Nie da się tego całkowicie wykluczyć. Jednak brak jest też dostatecznych podstaw, by bezkrytycznie włączać takie „fakty” do opracowań o historii chińskich sztuk wali.

Andrzej Kalisz

Tagi: ,

Komentarze wyczone.

Patrnerska strona

Serwis informacyjny MMA najpopularniejszy w Polsce

Trening i motywacja kochamsilownie.pl