Regulamin - Loguj/Wyloguj

Historia chińskich sztuk walki – 8

19 stycznia, 2010 autor dacheng
Chan Kubilaj

Chan Kubilaj

Od 1127 roku dynastia Song rządziła tylko na południu Chin. W tym czasie w potęgę wzrośli Mongołowie, którzy podbili Tangutów, a potem także Dżurdżenów, zajmując północną część kraju, a od roku 1251 przystąpili do działań zmierzających do podbicia południa. W końcu opanowali oni całe Chiny (rozciągając swoje władanie także na wiele innych obszarów i docierając aż do Europy), zapoczątkowując panowanie dynastii Yuan (1279-1368).

Podczas gdy w chińskiej kulturze epoki Song wysławiano ideał pokoju i cywilnego wykształcenia, wśród ludów koczowniczych, zajmujących się pasterstwem i polowaniem, znacznie większy nacisk kładziono na umiejętności walki, a szkoleniu wojskowemu podlegali wszyscy mężczyźni, zwykle począwszy od wieku około 15 lat. Trzeba jednak wspomnieć, że z kolei rozwój sztuki wojennej tych ludów odbywał się w pewnej mierze pod wpływem wzorców chińskich, zwłaszcza w zakresie systemu organizacji szkolenia.

Ludy koczownicze były biegłe w konnym łucznictwie. Dzięki oddziałom konnych łuczników Mongołowie podbijali coraz to kolejne terytoria. Doskonaleniu i testowaniu umiejętności służyły zawody, ale także polowania. W Dadu (Chanbałyk, dzisiejszy Pekin) duże zawody odbywały się przy okazji święta Duanwujie (potocznie zwanego świętem smoczych łodzi) w piątym dniu piątego miesiąca księżycowego. Uprawnieni do udziału w nich byli jednak tylko żołnierze.

Zawody w konnym łucznictwie często łączono z współzawodnictwem w grze będącej pierwowzorem polo. Tradycją mongolskiego święta Nadam do dzisiaj jest natomiast współzawodnictwo w trzech konkurencjach: łucznictwie, wyścigach konnych i zapasach.

Mongolski jeździec

Mongolski jeździec

W źródłach chińskich nieustannie pojawiają się terminy juedi, czy xiangpu, które zwykle tłumaczy się jako zapasy. Jednak należy zdawać sobie sprawę, że w niektórych przypadkach chodzić może rzeczywiście o formułę typowo zapaśniczą, w innych jednak raczej coś w rodzaju MMA, gdzie chwytanie łączy się z uderzaniem. Istnieje wiersz poety z epoki Yuan – Hu Zhiyu, z opisem zawodów xiangpu, jakie odbyły się w Chanbałyku (Pekin), z którego wynika, że stosowano tam także uderzenia. Z epoki Yuan pochodzi też termin baida, oznaczający walkę wręcz (dosłownie: bai – biały, da – uderzać).

Istnieje zapis o zawodach, w których uczestniczyli zawodnicy z różnych obszarów mongolskiego imperium, gdzie przedstawiciele z zachodniej części Azji wywarli duże wrażenie wykonując rzuty poświęcenia, wygrywając w sytuacjach, gdy już się wydawało, że zostali pokonani.

Podczas gdy najeźdźcy przywiązywali ogromną wagę do umiejętności bojowych własnego ludu, starali się zapobiegać rozpowszechnianiu tychże umiejętności na terenach podbitych, zamieszkałych przez Chińczyków i zakazywali im posiadania broni. Złamanie zakazu było zagrożone karą śmierci. Mongołowie konfiskowaną broń dzielili na trzy kategorie. Najniższa podlegała zniszczeniu. Broń średniej kategorii przekazywano mieszkającym w pobliżu przedstawicielom własnej narodowości. Najwyższa kategoria była przechowywana w zbrojowniach armii.

Podczas gdy istnieją zapiski o zawodach xiangpu rozgrywanych między Kitanami, a Chińczykami, Dżurdżenowie, a potem Mongołowie zakazali Chińczykom nawet treningu zapasów.

Oczywiście zakazy nie mogły doprowadzić do zaprzestania treningu walki. Wręcz przeciwnie, ćwiczono w rozmaitych tajnych sprzysiężeniach, które miały na celu obalenie władzy najeźdźców. Ponadto rozwijały się różne formy sztuki scenicznej, obejmujące demonstracje scen walki, co przyczyniło się do zachowania i popularyzacji sztuki walki wśród ludu. Próby teatralne mogły równocześnie być przykrywką dla treningu praktycznej sztuki walki. Rozwijał się więc nurt pokazowy, ale równocześnie te aspekty pokazowe miały zapewne spory wpływ na kształt treningu w praktycznych chińskich sztukach walki.

Andrzej Kalisz

Tagi: , , , ,

Komentarze wyczone.

Patrnerska strona

Serwis informacyjny MMA najpopularniejszy w Polsce

Trening i motywacja kochamsilownie.pl