Regulamin - Loguj/Wyloguj

Dlaczego Yiquan? – 1

18 czerwca, 2010 autor dacheng

Yiquan to chiński system walki wręcz, rozwijający się od początku XX wieku, by ostatecznie stać się pełnym, wszechstronnym i stosunkowo prostym w nauce systemem. Dla pierwszego mistrza Yiquan, żyjącego w latach 1885-1963, Wang Xiangzhai’a najważniejsze cele treningu tej sztuki walki to:

  • Dążenie do zdrowia

  • Samoobrona

  • Radość nauki.

Te trzy punkty są bardzo dobrym wstępem do odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego Yiquan?” Większość trenujących sztuki walki chce nauczyć się skutecznej samoobrony, raczej niewielu ma wtedy zamiar szkodzić swemu zdrowiu i jeszcze nie czerpać z tego żadnej przyjemności. W tym tekście chciałbym odnieść się właśnie do tych trzech kwestii, podejmując, powiązane z każdą z nich, tematy:

  • Yiquan jako system bazowy,

  • Nacisk na naukowość i fizjologiczność treningu Yiquan,

  • Wielostronny i interesujący trening.

Yiquan jako system bazowy.

Systemem bazowym, w wypowiedziach dotyczących sztuk walki, określa się taki system, którego trening daje dobre podstawowe umiejętności walki, na bazie, których można doskonalić konkretne techniki, np. pod kątem specyficznych założeń różnych turniejów i zawodów. Te podstawowe umiejętności to: sposób poruszania się w walce, czyli tzw. praca nóg i praca całego ciała, szybkość, koordynacja, timing, podstawowe uderzenia i kopnięcia, sposób osłaniania się przed ciosami przeciwnika – trzymania gardy, itp. Charakterystyczne obecnie jest to, że większość sztuk walki zbliża się do siebie pod względem tych elementów, wynika to z tego, że konfrontacje różnych styli pokazały jednoznacznie, że w walce w pozycji stojącej najbardziej sprawdzają się proste systemy uderzane, takie jak boks tajski, kick-boxing o rozszerzonej formule, czy właśnie Yiquan.. Założenie tu jest takie: by nauczyć się bardziej skomplikowanych technik, trzeba najpierw nauczyć się rzeczy prostszych. Nie można zaniedbać podstaw i starać się od razu uczyć złożonych technik. To tak jak z nauką mówienia, nawet Szekspir musiał zaczynać od słów „mama” i „tata”. Dochodzi do tego jeszcze tzw. paradoks Jigoro Kano (twórcy Judo), mówiący, że prostsze, mniej groźne techniki, ale w pełni przećwiczone w walce (a łatwiej w sparingu ćwiczyć zwykłe niskie boczne kopnięcie niż np. obrotowe z wyskoku) są w starciu znacznie skuteczniejsze i groźniejsze od „teoretycznie zabójczych”, ale zbyt trudnych i przez to niedostatecznie przećwiczonych. Trudno nauczyć się czegoś, czego się nie ćwiczy.

Zestaw technik walki Yiquan to właściwie tylko:

  • cztery podstawowe ciosy pięścią,

  • trzy rąbnięcia,

  • trzy kopnięcia,

  • uderzenie głową, barkiem, biodrem, łokciem i kolanem,

  • cztery pociągnięcia,

  • jedno pchnięcie i jedno uderzenie nasadą dłoni.

Tylko tyle, ale poszerzone o naukę poruszania się, pracy całym ciałem, koordynacji pracy ciała z pracą umysłu, daje pełny, bardzo spójny i łatwy w nauce system. Każdą z tych podstawowych technik ćwiczy się w szeregu różnych zastosowań, np. na treningowych łapach, worku, w swobodnym i zadaniowym sparingu, w ćwiczeniu „pchających rąk” (polegającym na wielostronnej pracy nad sytuacją kontaktu rąk i przedramion obu przeciwników w walce). Wstępne ćwiczenie każdej z tych technik ma uczyć stojącej za nią mechaniki ruchu. Opanowanie tej mechaniki pozwala na wprowadzanie modyfikacji dostosowanych do każdej sytuacji walki. Ważne jest też to, że większość technik w Yiquan opartych jest na tej samej podstawowej mechanice ruchu, dlatego też łatwo jest przechodzić z jednej techniki w drugą (np. cios pięścią, którego uniknął oponent może szybko zmienić się w uderzenie barkiem czy łokciem lub w rąbnięcie). Przez to teoretycznie mniejsza ilość ćwiczonych w stylu technik umożliwia większą elastyczność podczas konfrontacji. Jeżeli nauczę się na czym polegają konkretne techniki, a więc na jakiej mechanice są oparte, nie muszę już pamiętać o samych technikach i po prostu stosować w walce taki wariant, który akurat będzie najlepszy (np. gdy poznam mechanikę ciosu prostego w głowę, nie muszę uczyć się następnie ciosu w splot, czy wątrobę, bo wystarczy bym, bazując na tym samym ruchu, zmodyfikował tylko wysokość ciosu, wszystko inne już umiem). Ucząc się setek różnych technik, na setki różnych sytuacji w walce, człowiek, paradoksalnie, tylko bardziej się ogranicza, bo zamyka się w skończonej liczbie możliwości, a i tak każdą z nich musi długo ćwiczyć osobno, by stała się dla niego naturalna.

Tak odbierany trening Yiquan spełnia, wg mnie, założenia dobrego systemu bazowego i przewyższa systemy treningowe oparte na nauce setek różnych technik.

System oparty na współczesnej wiedzy o mechanice ludzkiego ciała.

Duża zaletą omawianego tu stylu jest unikatowy dla sztuk walki nacisk, jaki kładzie się na zdrowotny charakter ćwiczeń. Styl ten rozwijał się równolegle w dwóch aspektach – jako nauka skutecznej samoobrony i jako promocja ćwiczeń dla zdrowia. Ten drugi aspekt realizowany był np. w chińskich szpitalach, gdzie elementem terapii dla chorych było zaznajamianie ich z podstawowymi ćwiczeniami stylu i wspólne ich praktykowanie. Chociaż mnie interesuje tu tylko trening samoobrony, to nie da się jednak pominąć wpływu, jaki ma na ten trening aspekt „zdrowotności” podstawowych ćwiczeń. Aspekt ten przekłada się także na bardziej zaawansowane metody treningowe, w których np. do minimum ogranicza się ewentualną „urazowość” (nie poprzez np. ograniczanie formuły sparingów, ale wprowadzanie wielu ochraniaczy). Te ćwiczenia dla zdrowia, o których była mowa, nie są jakimiś magicznymi technikami. Oparte są one na prostym, popartym medycznymi badaniami, założeniu, że lekko i średnio intensywne ćwiczenia, wykonywane w każdym wieku, zgodnie z anatomią człowieka pozytywnie oddziałują na większość układów organizmu, poprawiają wydolność i samopoczucie. Tym samym zasadom hołduje też nauka samoobrony w systemie Yiquan – o ile nie przesadza się z intensywnością treningu to wykonywane ćwiczenia będą pozytywnie wpływać na organizm. Jak wspominałem jest to unikatowe dla sztuk walki, w których zwykle spotykamy się raczej z systemem selekcji negatywnej – kto nie odpadnie przez kontuzje ćwiczy dalej.

Dla większości osób zdrowie jest jedną z ważniejszych wartości. Osobiście myślę, że intencjonalne szkodzenie sobie nie jest najrozsądniejsze i jeżeli mam wybierać spośród kilku rzeczy, to wolę tę, która jest dla mnie zdrowsza.

Wielostronny i interesujący trening.

Ludzie zaczynają trening sztuk walki z różnych powodów, chcą np. nauczyć się samoobrony, poprawić kondycję i sprawność, czy po prostu poruszać się, zabić czymś nudę. Zostają na kolejnych treningach właściwie tylko wtedy, gdy spodobają im się wykonywane tam ćwiczenia. Ten czynnik o wiele bardziej wpływa na kontynuowanie treningu niż skuteczność danego stylu, jego renoma, itp. Dlatego też np. istnieją i mają się świetnie sekcje pięknych, ale absolutnie nieużytecznych w walce stylów. Trening Yiquan charakteryzuje nacisk na koordynację między pracą ciała w każdym ćwiczeniu, a pracą umysłu – skupieniem, świadomym kontrolowaniem każdego elementu ruchu i pomocniczym wyobrażeniem przebiegu tego ruchu. Nie jest to popularny element w sztukach walki i stanowi na pewno o interesującym charakterze tego stylu. Swoją drogą element ten wpływa znacząco na skuteczność treningu, dzięki koordynacji pracy ciała i umysłu o wiele szybciej można osiągnąć oczekiwane rezultaty, np. istotną, dla skutecznej samoobrony, umiejętność płynnego dostosowywania się do zmieniającej się w walce sytuacji. Z zewnątrz nie widać pracy umysłu, dlatego też czasem można spotkać się z niezrozumieniem wykonywanych w Yiquan technik (typowe pytanie: „po co oni tak stoją?”). Nie bez przyczyny określono swojego czasu ten styl jako „Kung Fu dla inteligentnych”. Jednak w moim odczuciu właśnie to zaangażowanie w trening, poza mięśniami, także intelektu, sprawia, że nie mamy tu do czynienia z pustym machaniem rękami, a także z atrakcyjną, prawie psychologiczną nauką umiejętności skupienia się i kontrolowania swojego ciała.

Podsumowując, warto trenować Yiquan, bo jest to system prostych, ćwiczonych w sytuacjach „szkolnych” i w walce technik. Bo nauczana mechanika ruchu zgodna jest z fizjologią ludzkiego ciała, przez co nie stanowi zagrożenia dla zdrowia człowieka, a nawet może wspomagać proces powrotu do pełnej sprawności. I ostatecznie, bo poznawanie wszechstronnych i nowatorskich metod treningowych tego stylu jest naprawdę bardzo ciekawe i rozwijające.

Paweł Ostaszewski

Tagi: , , ,

Komentarze wyczone.

Patrnerska strona

Serwis informacyjny MMA najpopularniejszy w Polsce

Trening i motywacja kochamsilownie.pl